Kolęda, czyli wizyta duszpasterska
Po Bożym Narodzeniu i Nowym Roku przychodzi czas na kolędę, czyli wizytę duszpasterską w domach parafian. To już tradycja, że raz do roku odwiedza nas w domu kapłan, chociaż nie zawsze zdajemy sobie sprawę jaki jest cel jego wizyty. Skąd w ogóle wzięła się kolęda? Dlaczego wizyta duszpasterska jest zimą, a nie np. w środku lata, kiedy nie trzeba brnąć w śniegu i błocie?
Termin, w jakim odbywa się kolęda nie jest przypadkowy. Okres bożonarodzeniowy ma być czasem pogłębiania relacji z Bogiem, który niedawno przyszedł na Ziemię. To także okazja do poprawienia i pogłębienia relacji, nie tylko tych z rodziną, ale również z wspólnotą parafialną, w której żyjemy na co dzień. Przyjęcie kapłana w domu to również wyraz wiary i przynależności do Kościoła.
Pierwotnie wyraz „kolęda” oznaczał noworoczną pieśń, śpiewaną podczas odwiedzin u gospodarzy wiejskich. Kościół najprawdopodobniej zaadaptował ten zwyczaj łącząc go z wizytą kapłana i błogosławieństwem domostwa. Przy czym sama wizyta nie ma polegać tylko i wyłącznie na pokropieniu pomieszczenia wodą święconą. Ksiądz powinien znaleźć czas, porozmawiać ze swoimi parafianami, odpowiedzieć w miarę możliwości na ich pytania i wątpliwości dotyczące wiary. To także świetna okazja, by lepiej poznać się nawzajem i pogłębić relację kapłan – wierni. Nie każdy należy do wspólnoty parafialnej, niektórzy są pochłonięci codziennymi obowiązkami, a do kościoła uczęszczają w niedzielę i święta. Dla takich osób kolęda może być jedyną okazją, by poznać kapłanów widzianych raz na jakiś czas, gdzie daleko przy ołtarzu.
Jak przygotować się do wizyty duszpasterskiej?
Jedni są zadowoleni, że ich dom odwiedzi kapłan i pobłogosławi rodzinie, inni traktują coroczną kolędę jako przykry obowiązek. Bez względu na to czy cieszymy się z wizyty księdza, czy chcemy ją tylko „odhaczyć” - powinniśmy odpowiednio się do niej przygotować.
Stół należy przykryć białym obrusem, a na nim ustawić świece, krzyż i naczynie z wodą święconą. Na stole powinno znaleźć się również Pismo św. oraz kropidełko. W przypadku braku tego ostatniego nie musimy się martwi – kapłan najczęściej jest odpowiednio przygotowany i będzie posiadał swoje kropidełko, którym pobłogosławi dom. Również brak wody święconej nie musi wywoływać naszej paniki. Do naczynia należy nalać zwykłej wody i poinformować o tym kapłana, nim zacznie błogosławieństwo, by uprzednio ją poświęcić.Jeśli natomias nie mamy krzyżyka czy odpowiednich świeczek - można znaleźć je w sklepach z dewocjonaliami. Takie zestawy kolędowe dostępne są również w naszej hurtowni online.
