Liturgiczne wspomnienie św. Krzysztofa
25 lipca w liturgii wspominamy św. Krzysztofa, znanego przede wszystkim jako patron kierowców i podróżujących. Warto jednak wiedzieć, ze św. Krzysztof to również patron młodzieży, flisaków, introligatorów, pielgrzymów, tragarzy i marynarz. Za swojego patrona obrały go także Ameryka oraz Wilno. W jego dzień następuje poświęcenie pojazdów mechanicznych.
W ikonografii św. Krzysztofa przedstawia się młodzieńca, który na swoich barkach niesie dzieciątko Jezus i przenosi je przez rzekę. Jego atrybuty to palma męczeńska, wiosła, wieniec z róż, sakwa na chleb, ryba oraz dziecko królujące na globie.
Skąd jednak wziął się ten wizerunek?
W średniowieczu nie posiadano informacji na temat św. Krzysztofa, jednak wiedziano, że jego imię wywodzi się z jęz. greckiego i oznacza - „niosący Chrystusa”. Dlatego też stworzono legendę o tym świętym. Według owej legendy św. Krzysztof pierwotnie miał na imię Reprobus, co po grecku oznacza Odrażający, gdyż jego głowa była podobna do psiego łba. Początkowo Reprobus służył swemu Panu, który bardzo bał się szatana, co skłoniło go do służenia szatanowi. Kiedy jednak okazało się, że szatan obawia się Chrystusa – Reprobus postanowił służyć Chrystusowi – zapoznał się więc z nauką chrześcijańską, przyjął chrzest święty a w ramach pokuty zamieszkał nad wodami Jordanu i na swoich barkach przenosił pielgrzymów idących do Ziemi Świętej. Właśnie podczas pracy nad Jordanem, pewnej nocy usłyszał głos dziecka, które poprosiło go, by je przeniósł na drugi brzeg. Na pytanie – Kto jesteś dziecię? - usłyszał odpowiedź – Jam jest Jezus, Twój Zbawiciel. Dźwigając mnie, dźwigasz cały świat.
Tyle mówi legenda – co jednak naprawdę wiemy o świętym Krzysztofie?
Najprawdopodobniej pochodził on z Małej Azji, a dokładniej z prowincji Licja. Tam też poniósł śmierć męczeńską za wyznawanie wiary w Chrystusa. Jego kult rozszerzył się bardzo szybko, a szczególnie czczony był w Nikomedii i Bitynii.
Bez względu na to, czy stworzona w średniowieczu legenda zawiera w sobie chociaż ziarno prawdy, czy też jest całkowitym wymysłem, również dzisiaj Krzysztof jest świętym czczonym na całym świecie, szczególnie przez kierowców, którzy udając się w trasę zawierzają mu siebie oraz swoje rodziny, korzystając z modlitwy kierowcy. Chętnie noszą też przy sobie breloki ze świętym czy dopinają je do kluczyków od samochodu.
